U mnie pierwszym objawem tego, że coś złego się dzieje było zawsze to, że robiło mi się nagle słabo i ciemno przed oczami, stąd też tytuł dzisiejszego wpisu. Anemia to trudna przeciwniczka. Wraca do mnie jak bumerang i czasem potrafi nieźle narozrabiać. Nie jest łatwo ją odesłać do diabła, bo większość popularnych metod nie działa, ze względu na chore jelita. Jak zachorowałam i wygooglowałam nazwę ''Crohn'' to oprócz luźnych stolców nic, a nic mi się nie zgadzało. Jeszcze przez dobre parę miesięcy żyłam w przekonaniu, że to zwykłe zapalenie, za chwilę mi przejdzie i będę zdrowa... Wybrałam się pierwszy raz na wykłady na temat Nieswoistych Chorób Zapalnych Jelit jakieś pół roku po usłyszeniu diagnozy. Pamiętam, jak wtedy oglądałam na slajdach zdjęcia przetok i ropni, nie wierząc, że coś takiego może mi się w przyszłości przydarzyć. Nie chciałam wierzyć też, że kiedyś będę musiała leczyć anemię, czy też inne powikłania. Myślałam wtedy, że przejdę Crohna bardzo łagodni...
Mam Crohna, ale Crohn nie ma mnie!