Dokładnie dwa lata temu byłam operowana. To była moja pierwsza operacja. Pamiętam jak bardzo się bałam. Decyzja o operacji była jedną z najtrudniejszych decyzji w moim życiu. Ale po kolei... Chorowałam dość krótko, bo tylko 4 lata, ale za to, to były dość trudne lata. Nie było jakiejś długiej remisji, a remisji klinicznej nie było wcale. Lekarze starali się bardzo, moja Pani Doktor wymyślała coraz to nowsze rozwiązania, kombinacje leków. Ratowaliśmy jelito dość długo. Najpierw udało nam się to, wprowadzając leczenie żywieniowe i obstawiając całym arsenałem leków. Podziałało na prawie półtora roku. Czułam się w miarę dobrze, przynajmniej na tyle, że codziennie normalnie funkcjonowałam. Po maturze poczułam się bardzo źle i okazało się, że na jelicie jest już guz zapalny i nie mamy za dużo możliwości. Po rozmowach z gastrologami i chirurgiem podjęliśmy decyzję o operacji. Chociaż chyba słowo ''podjęliśmy'' nie jest dobre, bo ostateczne słowo należało tylko i wyłącznie do...
Mam Crohna, ale Crohn nie ma mnie!